Najnowsze komentarze

    Tatrazuch

    Tatrazuch

    W 1959 roku w Zakopanem odbywało się trzydzieste drugie spotkanie Polskiego Towarzystwa Geologicznego. Był na nim obecny również Zbigniew Kotański, późniejszy profesor Państwowego Instytutu Geologicznego, który wybrał się na naukową wycieczkę do Dolinki Wielkie Koryciska (stanowiącej zachodnią odnogę Doliny Chochołowskiej). Tamże, w tzw. Wąwozie Drwala, natrafił na żleb zbudowany z pokruszonych i osuniętych dolomitów, zawierających liczne skamieniałości – w tym liliowce, a zwłaszcza amonity. Pozwoliły one datować odsłonięcie na środkowy trias (przełom anizyku i ladynu, ok. 242 mln. lat temu).

    Pośród tych głównie morskich organizmów, Prof. Kotański natrafił również na szczątki kostne noszące charakterystyczny ornament z rozchodzących się promieniście rowków i grzbiecików, które zwłaszcza w części początkowej tworzą wzór podobny do plastra miodu. Profesor Kotański bezbłędnie rozpoznał znalezisko, jako kości skórne „labiryntodonta”. Nazwą tą określano niegdyś niemal wszystkie pierwotne czworonogi, tj. kręgowce zaopatrzone w palczaste kończyny w miejsce rybich płetw, ale nie będące jeszcze prawdziwymi przedstawicielami dzisiaj znanych nam grup (płazów, gadów, ssaków i ptaków). Ze względu na dokładniejsze rozpoznanie pokrewieństw między wczesnymi czworonogami, nazwa „labiryntodonty” wyszła już z formalnego użycia.

    Szczątki lądowego kręgowca (wraz z fragmentami zwęglonego drewna) zostały złożone w osadach morskich prawdopodobnie w wyniku intensywnego sztormu, bądź działania fali powodziowej, która zabrała je z pierwotnie rzecznego bądź jeziornego środowiska. Po zebraniu przez profesora Kotańskiego, kości zostały później powierzone profesorowi Julianowi Kulczyckiemu z Muzeum Ziemi Polskiej Akademii Nauk. W 1963 został pobrany dodatkowy materiał, który przynajmniej częściowo pasował do wcześniej zebranego, a po części należał do innych osobników. Całość została zgromadzona w PAN Muzeum Ziemi w Warszawie. Na materiał składają się głównie fragmenty kości skórnych dachu czaszki, ale również fragmenty żuchwy i dwa trzony kręgów. Prace nad „labiryntodontem” z Tatr przerwała rychła śmierć profesora Kulczyckiego. Na jego wcześniejsze życzenie materiał został przekazany dr hab. Teresie Maryańskiej.

    Na publikację wyników badań przyszło jednak czekać aż do 1996 roku. Uznano, że kości reprezentują nowy dla nauki rodzaj i gatunek kopalnego „płaza”. Na cześć profesora Kulczyckiego, oraz od miejsca pochodzenia, zwierzę ochrzczono nazwą naukową Tatrasuchus kulczyckii Maryańska et Shishkin 1996.

    Tatrazuch reprezentował rodzinę cyklotozaurów (Cyclotosauridae) w obrębie nadrodziny kapitozarów (Capitosauridea). Kapitozaury z kolei były jedną z licznych gałęzi temnospondyli (Temnopspondyli) – bardzo bogatej grupy lądowych czworonogów, które zwykle uważa się za bliżej spokrewnione ze współczesnymi płazami, niż z owodniowcami (czyli gadami, ssakami i ptakami). Warto jednak wspomnieć, że ewolucyjne pochodzenie, a zatem i pokrewieństwa płazów współczesnych wciąż stanowią kwestię sporną.

    Prawdziwy rozkwit temnospondyle przeżywały w o wiele starszym, późnym karbonie (ok. 323-299 mln. lat temu) oraz w mniejszym stopniu w permie (299-252 mln. lat temu). W tym czasie były one bardzo zróżnicowane, a w ich obrębie znajdowały się również liczne, w pełni lądowe gatunki. Jednak już w permie, a zwłaszcza później, w mezozoiku, przegrały one batalię o suchy ląd z gadami. Wiele z nich przetrwało jednak jeszcze długo zajmując śródlądowe środowiska wodne (jeziora i rzeki). W ten nurt wpisują się również kapitozaury, które w triasie zajmowały niszę ekologiczną współczesnych krokodyli (wodnych krokodyli wówczas jeszcze nie było). Sugerując się znaleziskami innych cyklotozaurów, można przypuszczać, że tatrazuch mógł mierzyć ok. 140 cm długości od czubka nosa do końca ogona. Najprawdopodobniej żywił się głównie rybami, ale zapewne nie pogardził też jakimś mniejszym, nieostrożnym dinozaurem, który nieroztropnie zbliżył się do wody.

    dr Michał Loba