Najnowsze komentarze

    Życie na Marsie: było czy jest?

    Życie na Marsie: było czy jest?

    Wyżyna Tharsis i okoliczne tereny. Na podstawie danych Mars Orbiter Laser Altimeter (MOLA), NASA/JPL-Caltech/Arizona State University.

    Nietrudno zauważyć, że to pytanie jest trochę prowokacyjne, bo brak w nim trzeciej opcji: że mianowicie Mars jest i zawsze był planetą całkowicie martwą. To oczywiście jedna z możliwości, więc odnotujmy ją dla porządku, ale skupimy się tu na coraz bardziej prawdopodobnej hipotezie „ożywionego” Marsa, jeśli nie dziś, to przynajmniej w odległej przeszłości. A przekonamy się może już bardzo niedługo: w lutym 2021 roku w pobliże Marsa dotrą z Ziemi aż trzy misje kosmiczne, w tym dwie z lądownikami, których głównym celem jest badanie śladów dawnego życia i warunków, które w przeszłości mogły umożliwić biogenezę na tej planecie.

    Dwie z tych misji to absolutne novum w międzynarodowym wyścigu do Czerwonej Planety: chiński lądownik Tianwen-1 i orbiter Hope wysłany przez Zjednoczone Emiraty Arabskie. Jeśli Tianwen-1 wyląduje szczęśliwie na powierzchni, Chiny dołączą do elitarnego klubu państw, które zdołały umieścić na Marsie sprzęt do badania tamtejszych skał – jak dotąd tylko NASA (USA) opanowały tę sztukę i to wielokrotnie. Jeden z jej lądowników Curiosity niestrudzenie wykonuje swą pracę od ośmiu lat, choć planowano, że urządzenia nie wytrzymają dłużej niż dwa lata marsjańskiego klimatu.

    Wszystkie trzy misje wyruszyły z Ziemi latem 2019 roku, korzystając z powtarzającego się co dwa lata zbliżenia Ziemi i Marsa. Pierwszy do marsjańskiej atmosfery dotrze Hope – ma to nastąpić 9 lutego 2021 r. i – niezależnie od powodzenia i wyników – będzie to wielkie wydarzenie jako pierwsza tak ambitna próba kraju arabskiego (choć sam orbiter jest konstrukcji amerykańskiej, a całe przedsięwzięcie przebiega we współpracy z amerykańskimi instytucjami). W dzień później (10 lutego 2021 r.) na orbitę Marsa dotrze Tianwen-1, ale na lądowanie na powierzchni planety przyjdzie nam poczekać do maja; wtedy dowiemy się, czy Chiny staną się drugim po USA krajem, któremu udała się ta trudna sztuka. Jeśli tak się stanie Chiny potwierdzą, po zeszłorocznym sukcesie misji Chang’e-5, która przetransportowała na Ziemię ładunek skał księżycowych, że są światową potęgą w eksploracji Kosmosu.

    Jako trzeci do atmosfery Marsa dotrze (18 lutego 2021 r.) łazik Perseverance wraz z helikopterem Ingenuity i od razu podejmie próbę lądowania. Jeśli się powiedzie prace rozpoczną się niemal natychmiast i będą prowadzone tak długo, póki urządzenia nie odmówią posłuszeństwa. Zważywszy, że Perseverance jest niemal dokładną, choć wzmocnioną, kopią Curiosity, może to potrwać długie lata. […]

    ✅ Jednym z ważnych celów Perseverance będzie, po raz pierwszy w dziejach misji marsjańskich, zgromadzenie w jednym miejscu pobranych próbek skał i regolitu i pozostawienie takiej kolekcji do zabrania na Ziemię przez kolejne misje, już przygotowywane przez NASA i jej europejskiego odpowiednika ESA. By to jednak nastąpiło Perseverance musi najpierw bezpiecznie wylądować, a to zawsze bardzo ryzykowne przedsięwzięcie. Dlatego 18 lutego trzymajmy mocno kciuki za jego pomyślność, a w maju, ponownie, gdy będzie lądować Tianwen-1. Miłośnikom Marsa w tym roku z pewnością nie zabraknie emocji.

    Czytaj więcej…

    Życie na Marsie [do pobrania]
    Życie na Marsie – Aktualizacja 13.02.2021 [do pobrania]

     

    dr Marcin Ryszkiewicz