Warszawa jest dla mnie jak ciągle nie skończona, interesująca i optymistyczna książka, opisująca najnowszą historię tego miasta, od gruzowiska po tragicznym wojennym Powstaniu w 1944 roku, by potem, zaczynając od odbudowy Starówki, Muranowa i Mokotowa, wyrosnąć na nowoczesną europejską metropolię z lasem wieżowców w tle dostojnego Zamku Królewskiego.
Nie urodziłam się w Warszawie ale miasto stało się dla mnie domem na wiele bardzo ważnych w moim życiu lat.
W Pałacu na Kanoniczej na Starym Mieście odbył się mój ślub, tutaj urodziły się moje dzieci, na Powiślu, Bielanach i Woli, tutaj zaczęły chodzić do szkół. Tutaj chodzę na cmentarze, Północny, na Woli i w Wilanowie, zapalić świeczki na grobach kilku ludzi, którzy już odeszli a stali się moją najbliższą rodziną.
Mimo, że mieszkałam w wielu pięknych miejscach, to tutaj wracam bardzo często i te powroty stają się coraz bardziej sentymentalne.
Bo jak nie wracać do Warsa i Sawy, błękitnej Wisły, złotych Królewskich Łazienek z rozegranym Chopinem, starej Pragi i dostojnego Wilanowa, Saskiej Kępy i ulicy Różanej na Mokotowie, gdzie urodził się mój mąż. Stare Miasto i Stare Bemowo – to właśnie moje miasto Warszawa.
Mity i opowieści, symbole i tradycje, koloryt współczesny i barwność historii wszystko to splata się i tworzy bardzo żywą dla mnie i wyjątkowa mozaikę wartości i piękna.
Fale historii i moich własnych wędrówek płyną przez to miasto pozostawiając liczne ślady i tylko Syrenka nad Wisłą udaje, że czas stanął w miejscu.
Lubię słuchać starych piosenek, „Sen o Warszawie” czy „Umówiłem się z nią na 9”, brzmią znajomo i blisko. Melodie przywołują wspomnienia i stare obrazy a przed oczyma ożywają zdjęcia z rodzinnych albumów, ze wspomnień najbliższych. Miejsca zdarzeń stają się realne, oswojone i rozpoznawalne.
Warszawa to miasto nie tylko tych którzy się tutaj urodzili, tych co żyli tu z dziada pradziada ale i tych, którzy tutaj przyjechali, z wyboru a może z przypadku (trafieni strzałą Kupidyna).
Czuję, że Warszawa stała się dla mnie oswojona, swoja,…nasza,…moja.
Dlatego opowiadając za pomocą prostych symboli, form czy obrazu odwołuję się do zdjęć rodzinnych, historii bliskich, własnych wspomnień i mojego szkicownika.
Zapraszam, chodźmy na spacer z moją Warszawą.
Prace prezentowane na tej wystawie powstały poprzez połączenie szkiców z natury, rysunków, obrazów, malarstwa akrylowego i grafiki cyfrowej. Połączone razem, stworzyły unikalne, kolorowe obrazy, które następnie zostały wydrukowane na wysokiej jakości papierze bawełnianym przy użyciu tuszy pigmentowych.