Muzeum Ziemi

PAN MUZEUM ZIEMI W WARSZAWIE

Kategoria: Kącik edukacyjny

Co buduje geolog, że potrzebuje młotka?

Co buduje geolog, że potrzebuje młotka?

Rzeczywiście, dla geologa pracującego w terenie młotek jest podstawowym narzędziem pracy. Z tym, że nie służy on do budowania lecz wręcz przeciwnie – do niszczenia. Używany jest bowiem do rozbijania skał po to żeby zobaczyć jaki jest ich naturalny wygląd na czystych, niezwietrzałych powierzchniach. Dzięki temu może właściwie rozpoznać i nazwać znalezione skały. A jeśli są z tym jakieś problemy, odłupane kawałki może zabrać do oznaczenia w laboratorium, podobnie jak próbki pobierane do bardziej zaawansowanych celów niż tylko rozpoznawcze. Młotek jest również niezastąpiony gdy z litej skały chcemy wydobyć pojedynczy minerał lub skamieniałość. Można próbować zrobić to uderzając młotkiem bezpośrednio w skałę, ale ławo wtedy zniszczyć wydobywany obiekt. Lepiej zatem stukać w dłuto, które pozwala preparować znaleziska ze znacznie większą precyzją.

Jaki kształt ma młotek geologiczny? A czy ma to znaczenie?

Czytaj więcej… Co buduje geolog, że potrzebuje młotka? [do pobrania]

Co jest starsze?

Co jest starsze?

W życiu bardzo lubimy porównywać. Na przykład co jest lepsze, a co gorsze, co droższe, co tańsze, co szybsze, co wolniejsze, itd. Często pytamy również o to co jest starsze, a co młodsze. Zwłaszcza w geologii, która zajmuje się odtwarzaniem historii naszej planety. By tę historię uporządkować, pytanie o kolejność wydarzeń z odległej przeszłości, mających wpływ na dzisiejszą postać Ziemi, jest niezwykle zasadne. Zwłaszcza, że obecnie mamy dostęp jedynie do niewielkiej części śladów, które te wydarzenia pozostawiły po sobie. A im więcej czasu minęło tym śladów jest mniej.

Wyobraźmy sobie, że w odsłonięciu skał widzimy zespół leżących na sobie warstw. Naturalnym jest, że zadajemy sobie tytułowe pytanie. Okazuje się, że odpowiedź na nie, nie jest taka trudna. Ale żeby jej udzielić musimy znać dwie podstawowe zasady stosowane w geologii. Pierwsza z nich nosi nazwę „Zasady aktualizmu geologicznego” i przyjmuje, że procesy geologiczne (fizyczne i chemiczne) zawsze, od początku istnienia naszej planety, aż po czasy współczesne, działały wedle tych samych praw. Natomiast druga – „Zasada superpozycji” zakłada, że w serii niezaburzonych warstw (głównie osadowych), najstarsze znajdują się na spodzie sekwencji i są przykryte przez warstwy coraz młodsze.

Czytaj więcej… Co jest starsze [do pobrania]

Niekompletna księga czasu

Niekompletna księga czasu

Według dotychczasowej wiedzy, nasza planeta istnieje około 4,6 miliarda lat. Jest rzeczą naturalną, że chcielibyśmy dowiedzieć się jak wyglądała jej przeszłość i jakim wydarzeniom zawdzięcza swój obecny wygląd. Aby tego dokonać niezbędne będą dowody dokumentujące zdarzenia z przeszłości. Ale, czy wszystkie etapy ewolucji Ziemi zostawiły ślady, które przetrwały do dziś tak, że na ich podstawie możemy dokładnie odtworzyć jej historię?

W podobny sposób możemy także spojrzeć na naszą cywilizację. Człowiek rozumny (Homo sapiens) pojawił się na Ziemi pomiędzy 300 000 a 200 000 lat temu. Jak wyglądała nasza przeszłość? Czy wszystkie etapy ewolucji ludzkości pozostawiły ślady, które przetrwały do dziś tak, że na ich podstawie możemy dokładnie odtworzyć naszą historię?

Czytaj więcej… Niekompletna księga czasu [pdf]

dr Ryszard Szczęsny

Rozterki tłumacza

Rozterki tłumacza

Nowy artykuł w Kąciku edukacyjnym Muzeum Ziemi

Wyraz „tłumaczenie” ma kilka znaczeń, ale najczęściej rozumiany jest jako przekład wypowiedzi lub tekstu z jednego języka na inny. Nie wchodząc w szczegóły jest to skomplikowany proces, w którym dąży się do tego aby w języku docelowym stworzyć odpowiednik zawierający ten sam przekaz. W tym celu tłumacz musi nie tylko uwzględnić inne nazwy słów dotyczących tych samych pojęć ale zwłaszcza różnice wynikające z odmiennej konstrukcji języków w sferze gramatyki czy składni, a także wziąć pod uwagę specyfikę kontekstów kulturowych, idiomy itp. […].

Wydaje się zatem, że termin „tłumaczenie” ma niewiele wspólnego z geologią, chyba, że chodzi o przekład artykułu naukowego czy popularnonaukowego np. z języka polskiego na angielski lub odwrotnie. Moim zamiarem jest ukazanie, że pomiędzy „klasycznym” rozumieniem terminu tłumaczenie, a działaniami prowadzonymi przez geologów istnieją jednak zbieżności. Zwłaszcza w kartografii geologicznej.

Czytaj więcej… Rozterki tłumacza [pdf]

dr Ryszard Szczęsny

Jak odczytać przekrój geologiczny?

Jak odczytać przekrój geologiczny?

O tym, jakie skały znajdują się pod powierzchnią Ziemi niełatwo się przekonać, ponieważ ich wychodni nie spotykamy na każdym kroku. Najczęściej skalne podłoże maskowane jest przez pokrywy zwietrzelinowe lub, tak jak na większości obszaru Polski, przez bardzo młode osady polodowcowe, dodatkowo pokryte roślinnością. Czasem jednak, w odsłonięciach, udaje się zobaczyć leżące na sobie uławicone skały. Ich ułożenie dokumentuje wydarzenia z przeszłości, które doprowadziły do takiej, a nie innej budowy geologicznej w najbliższym otoczeniu tego miejsca.

Polecamy materiały dydaktyczne dla osób zdających maturę z geografii (profil rozszerzony) i życzymy powodzenia w interpretacji przekrojów geologicznych!

Czytaj więcej… Jak odczytać przekrój geologiczny?

dr Ryszard Szczęsny

 

10 pytań o mapę geologiczną

10 pytań o mapę geologiczną

Na prezentowanej w PAN Muzeum Ziemi w Warszawie wystawie „Z przeszłości geologicznej Ziemi”, znajdują się opracowania graficzne, między innymi przedstawiające mapę geologiczną i przekrój geologiczny przez Góry Świętokrzyskie.

Już na pierwszy rzut oka widać, że mapa ta różni się bardzo od znanych i powszechnie używanych map topograficznych czy turystycznych. Aby ułatwić zrozumienie specyfiki graficznych opracowań geologicznych, z którymi można się zetknąć także poza Muzeum Ziemi, a co za tym idzie pomóc w odczytywaniu ich treści, powstał niniejszy tekst.

Czytaj więcej… 10 pytań o mapę geologiczną [do pobrania]

Niezwykły Madagaskar

Niezwykły Madagaskar

MALGASKA ODYSEJA

Choć Madagaskar położony jest w pobliżu Afryki i chociaż po drugiej stronie kanału mozambickiego rozgrywały się główne etapy ewolucji człowieka (od narodzin pierwszych człowiekowatych przed 4 milionami lat, aż po powstanie naszego gatunku – Homo sapiens – przed prawie 200 tysiącami lat) ludzie przybyli na wyspę bardzo późno i to z najmniej spodziewanego kierunku – z Indonezji. Wszystkie języki używane na Madagaskarze spokrewnione są z językami malajskimi, żaden nie wykazuje związków z mową czarnych mieszkańców Afryki. Ten tajemniczy fakt – kolonizacji Madagaskaru przez ludzi, którzy pokonali tysiące mil burzliwego oceanu, zamiast przybyć tu z pobliskiego lądu – nazwany został przez Jareda Diamonda, jednego z największych ewolucjonistów amerykańskich, „najdziwaczniejszym zjawiskiem z jakim geografia człowieka kiedykolwiek miała do czynienia”.

 

WIELKIE ZABIJANIE

Najbardziej charakterystycznym elementem fauny Madagaskaru były do niedawna dwie grupy nieznanych nigdzie indziej na świecie stworzeń: niezwykłych naczelnych z grupy lemurów i olbrzymich nielotnych ptaków zwanych epiornisami (lub ptakami słoniowymi). Z tych ostatnich już po kilkuset latach od przybycia Malgaszów nie pozostał przy życiu ani jeden gatunek, z tych pierwszych wymarła prawie połowa gatunków, w tym majestatyczne naziemne formy o wielkości dorównującej gorylom. Po epiornisach pozostało wiele szczątków kostnych, a także zmumifikowane, wciąż jeszcze pokryte charakterystycznym „pierzem” ciała i bardzo liczne, gigantyczne jaja, niekiedy zachowane w całości, nawet z płodami w środku. Nie ma niestety szans, by z któregokolwiek z tych jaj wykluło się pisklę epiornisa. Nie wróci też już nigdy żaden z wymarłych lemurów – a były wśród nich formy zupełnie niezwykłe, jak choćby olbrzymi Archeolemur, przypominający budową żyjące na pobliskim afrykańskim lądzie małpy człekokształtne – o skierowanych do przodu oczach, dużym mózgu i zębach zmienionych pod wpływem diety opartej na twardym materiale roślinnym. Lemur ten opuścił nadrzewne środowisko i rozpoczął życie na otwartych terenach, być może nawet na dwóch nogach w postawie wyprostowanej. Cała ta ptasia i małpia fauna, tak wyjątkowa i niezwykła przeżyła zaledwie kilkaset lat od przybycia na wyspę kolonistów z Azji – kiedy pojawili się tu pierwsi Europejczycy w początkach XVI wieku nie zastali już przy życiu 20 gatunków dużych zwierząt kręgowych, które rozwijały się w spokoju przez dziesiątki milionów lat.

 

WYSPA DZIWNYCH PTAKÓW

Z osadów kredowych Madagaskaru wydobyto w ostatnich latach setki dobrze zachowanych kości różnych gadów (w tym dinozaurów i krokodyli), z których wiele okazało się prawdziwą sensacją. Należy do nich niezwykła forma ni to ptaka ni to dinozaura, którą nazwano Rahona ostromii.Rahona, której odkryty szkielet zawierał niemal komplet kości, była niewątpliwym ptakiem: miała skrzydła z dobrze rozwiniętymi piórami i niemal na pewno umiała fruwać, miała też lekkie, w dużej mierze puste kości, też charakterystyczne dla dzisiejszych ptaków. Inne jej cechy są jednak bliskie dinozaurom: długi ogon, uzębione szczęki, a przede wszystkim budowa stóp, w których jeden palec był wyraźnie większy od pozostałych i zakończony potężnym, silnie zakrzywionym i masywnym szponem, jak u wielu drapieżnych dinozaurów (za to pierwszy palec stopy jest przeciwstawny, czyli skierowany do tyłu, co jest cechą ptasią). Jeśli rahona była ptakiem, to była jednym z najprymitywniejszych ptaków na świecie: jej „straszny szpon” czyni z niej formę bardziej nawet prymitywną od słynnego „praptaka” (archeopteryksa), który żył w Europie o całe 80 milionów lat wcześniej. A skoro tak, to musiała być za życia rodzajem „żyjącej skamieniałości”, reliktem dawno minionej przeszłości.

…I NIEZWYKŁYCH DINOZAURÓW

Jeśli Rahona była dziwnym ptakiem, to Masiakasaurus był bardzo nietypowym dinozaurem. Choć pokrojem ciała przypominał inne drobne drapieżne dinozaury, czyli teropody (był dwunożny, ważył 35 kilogramów i miał od 1,5 do 2 metrów długości, z czego większość przypadała na szyję i ogon) to jego zęby nie przypominały uzębienia żadnego ze znanych dotąd dinozaurów. Pierwsze „siekacze” dolnej szczęki skierowane były zupełnie poziomo (do przodu), kolejne zęby (aż do szóstego) podnosiły się stopniowo do pionu, a całość przypominała uzębienie znane dziś jedynie wśród niektórych ryjówek i drobnych owadożernych torbaczy. Czy więc Masiakasaurus pożerał owady zamiast polować na inne kręgowce, jak pozostałe teropody? Taki wniosek wydaje się bardzo prawdopodobny. Nowoodkryte madagaskarskie dinozaury (w tym inny drapieżnik, tym razem olbrzymi, nazwany Majungatholus) należą do grupy, zwanej abelizauarami i znanej ze wszystkich południowych kontynentów ówczesnego świata. Wydaje się więc, że Madagaskar był pod koniec okresu kredowego częścią dawnego lądu Gondwany i nie zaczął jeszcze swej samotnej egzystencji – dotąd zdawało się, że oderwał się od Afryki znacznie wcześniej. NAJSTARSZE DINOZAURY ŚWIATA? Madagaskar zyskał w ostatnim czasie sławę wśród dinozaurologów nie tylko za sprawą swych bardzo późnych, bo żyjących pod sam koniec panowania tych gadów form (na wpół ptasiej rahony, owadożernego masiakazaura), ale też i dzięki niedawnemu odkryciu szczątków niezwykle starych dinozaurów – zapewne najstarszych, jakie żyły na Ziemi. Na zachodnich wybrzeżach wyspy natrafiono na stanowisko, z którego wydobyto liczne i świetnie zachowane kości spoczywające w skałach sprzed ok. 230 milionów lat (połowa okresu triasowego) – a więc z czasów, gdy pierwsze niepozorne dinozaury zaczynały dopiero swą długą historię. W tych samych skałach znaleziono też liczne szczątki ssakokształtnych gadów (terapsydów, z których niedługo potem miały narodzić się pierwsze ssaki), i „papugodziobych” gadów zwanych rynchozaurami, których jedynym żyjącym dziś przedstawicielem jest archaiczna hatteria z Nowej Zelandii. Jest to więc bogaty zespół form z krytycznego momentu w dziejach kręgowców lądowych – gdy upadała jedna gadzia „dynastia” i zaczynało się panowanie drugiej. Nowoodkryte dinozaury były niewielkie, roślinożerne i miały znacznie dłuższe kończyny tylnie niż przednie i mogły poruszać się na modłę kangurów – raz na dwóch, raz na czterech łapach. Należały do grupy prozauropodów, a więc tej, z której powstały później największe zwierzęta, jakie kiedykolwiek żyły na Ziemi, gigantyczne zauropody. Jest to o tyle ciekawe, że dotychczas znane najstarsze dinozaury były formami drapieżnymi. Już więc na samym początku dziejów tych zwierząt ich upodobania kulinarne były zróżnicowane.

dr Marcin Ryszkiewicz

Dinozaury jak nietoperze. Tego jeszcze nie było

Dinozaury jak nietoperze. Tego jeszcze nie było

Wedle dawnych wyobrażeń o dinozaurach były to zwierzęta wielkie, ociężałe i głupie na dodatek. Skojarzenia z fruwaniem raczej się nie nasuwały. Począwszy od lat 70. XX wieku i „gorącej debaty nad ciepłokrwistymi dinozaurami” wszystko się zmieniło. Dziś wiemy, głównie dzięki dziesiątkom wspaniałych znalezisk z Chin (z prowincji Liaoning, z pogranicza jury i kredy), że bardzo wiele z nich miało niewielkie rozmiary, że ich ciała pokryte były często piórami, że to od nich wywodzą się współczesne ptaki, a i wiele ówczesnych dinozaurów potrafiło już latać. Dinozaury nie były też głupie, miały rozbudowane życie społeczne, opiekowały się młodymi długo po ich wykluciu się z jaj. Były też bardzo aktywne, w czym nieustępowały dzisiejszym ptakom i ssakom.

Czytaj więcej… Dinozaury jak nietoperze. Tego jeszcze nie było [do pobrania]

Geologiczne Brexity

Geologiczne Brexity

Trwająca od kilku lat i zdająca się nie mieć końca brexitowa epopeja oddalania się i ponownego zbliżania Zjednoczonego Królestwa do Europy skłania do przyjrzenia się podobnym geologicznym kontredansom Brytanii w ciągu ostatnich kilkuset tysięcy lat. Bo choć ostateczne oderwanie się jej od kontynentu nastąpiło ok. 8 tys. lat temu, to wcześniej zdarzało się to często i zawsze było odwracalne.

425 tys. lat temu – pierwszy rozwód z Europą

Z geologicznego punktu widzenia Brytania (tzn. Anglia, Walia i Szkocja, ale bez Irlandii) jest integralną częścią Europy i przez wiele ostatnich milionów lat stanowiła jej wrzynający się w wody Atlantyku półwysep. Na mapach geologicznych widać dobrze, że wielkie struktury geologiczne przechodzą między Francją a Anglią, przez Kanał La Manche, jakby go w ogóle nie było. W szczególności dotyczy to tzw. antykliny Weald-Artois, której północna część jest po stronie angielskiej (Weald), a południowa – francuskiej (Artois).

Antyklina Weald-Artois uformowana została podczas orogenezy alpejskiej (między późnym oligocenem, a środkowym miocenem, mniej więcej od 30 do 15 milionów lat temu), w wyniku naprężeń skorupy ziemskiej związanych z napieraniem Afryki na Europę.

Geologiczne Brexity [do pobrania]

dr Marcin Ryszkiewicz

Wielka wędrówka ssaków

Wielka wędrówka ssaków

Najważniejsze gatunki imigrantów w obu Amerykach. Kolorem oliwkowym zaznaczono gatunki, które przybyły do Ameryki Północnej z Południa, kolorem niebieskim – gatunki przybyłe na Południe z Północy. Źródło: en.wikipedia.org, Creative Commons

W ciągu długiej, liczącej ponad 4 miliardy lat, historii Ziemi zaszło wiele nieprawdopodobnych zdarzeń, które – paradoksalnie – zdarzyć się musiały. Jeśli bowiem coś ma znikome choćby prawdopodobieństwo zaistnienia, to wydarzy się na pewno, jeśli tylko poczekamy odpowiednio długo. Duże planetoidy niezwykle rzadko uderzają w Ziemię, bo trudno w nią trafić z Kosmosu, ale jednak raz na kilkadziesiąt milionów lat trafiały. Czasem, choć nie zawsze, te wydarzenia miały przemożny wpływ na życie na Ziemi. Ostatnia z dużych planetoid, która zderzyła się z Ziemią, wybiła wszystkie dinozaury (poza ptakami) i utorowała ssakom drogę do panowania nad światem. Dlatego tu jesteśmy. Gdyby choć trochę zboczyła z kursu, być może dziś byłyby na naszej planecie inteligentne i twórcze dinozaury.

Takimi rzadkimi, ale ważnymi dla życia wydarzeniami, były też inne kolizje – wpadające na siebie kontynenty, których dryf był przez niemal całą historię Ziemi głównym czynnikiem kształtującym tektoniczną aktywność naszej planety (to za sprawą takich kolizji powstawały łańcuchy gór fałdowych, jak Alpy, Karpaty, czy Himalaje). Jednym z ostatnich takich rzadkich wydarzeń, w dodatku tak młodym, że jego wpływ na dzisiejszą faunę jest bardzo czytelny, było połączenie przed około 3 milionami lat obu lądów amerykańskich i wynikłe z tego migracje zwierząt w obu kierunkach, znane jako Wielka Wymiana Międzyamerykańska. Rzecz ciekawa – te bloki lądowe nie zderzyły się wtedy ze sobą (dlatego nie ma między nimi gór fałdowych), ale dryfowały równolegle do siebie na zachód, pod dyktando rozszerzającego się Atlantyku. Efektem tego dryfu było wyginanie się przed napierającymi blokami obu Ameryk skorupy oceanicznej Pacyfiku, co wywoływało coraz aktywniejszy z czasem wulkanizm, który dał początek Andom (w Ameryce Południowej) i Kordylierom (w Ameryce Północnej) i girlandom wysp wulkanicznych między nimi (dzisiejsze Karaiby). I właśnie jeden z takich łańcuchów wysp połączył się przed 2,7 milionami lat, tworząc Przesmyk Panamski i budując w ten sposób pomost lądowy między dwoma izolowanymi od siebie i od reszty świata kontynentami. Rozpoczęła się największa wędrówka zwierząt w dziejach Ziemi.

Czytaj więcej… Wielka wędrówka ssaków [do pobrania]