/oferta edukacyjna klas 1-3 szkół podstawowych
Kalendarium /listopad 2023






















/podstawowe informacje

Godziny otwarcia:
/poniedziałek /wtorek /środa /czwartek /piątek
Muzeum czynne: 9.00-16.00
/niedziela
Muzeum czynne: 10.00-16.00

Cennik:
bilet normalny /16 PLN
bilet ulgowy /12 PLN
bilet rodzinny /40 PLN
bilet grupowy /12 PLN (minimum 10 osób)
/wtorek: wstęp wolny
bilet dla asystenta osoby z niepełnosprawnością /1 PN
oprowadzanie przez przewodnika indywidualnych zwiedzających /50 PLN (w tym bilet wstępu)
Ostatni bilet jest sprzedawany na pół godziny przed zamknięciem muzeum. Kasa biletowa znajduję się w Białym Pałacyku (Aleja na Skarpie 20/26).

Adres: Aleja na Skarpie 27, Aleja na Skarpie 20/26, Warszawa
ARCHIWUM WYSTAW
WYSTAWY STAŁE

/CZTERY PORY ROKU / TOMEK SIKORA /WERNISAŻ

Wczoraj rozpoczęło się kalendarzowe lato, a już w przyszłym tygodniu będziemy mieli okazję poznać oblicza wszystkich czterech pór roku dzięki fotograficznej twórczości Tomka Sikory. Zapraszamy serdecznie na wernisaż malarskich impresji „Cztery pory roku”, który odbędzie się w środę, 28 czerwca 2023 o godzinie 17.00 w willi Pniewskiego. Jak pisze o wystawie jej kuratorka Henryka Milczanowska: Wystawa niezwykle malarskich fotograficznych impresji autorstwa Tomka Sikory, pt. „Cztery pory roku”, doskonale wpisuje się w obszar zainteresowań PAN Muzeum Ziemi. Autor zdjęć swobodnie interpretuje zjawisko istniejących w naszym obszarze kontynentalnym czterech pór roku, nie ograniczając się tylko do przyrody, ale dostrzegając również w jej przestrzeni postacie ludzi i zwierząt, jako spójny, emocjonalnie żywy organizm. Fotografie prezentowane na wystawie powstały na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat i – jak uzasadnia ich autor – źródłem pomysłu do tego cyklu były długie lata spędzone w Australii, gdzie głęboko odczuwał brak zmian w przyrodzie – czterech pór roku istniejących w europejskim obszarze geograficznym. Widzowie wystawy z pewnością zwrócą uwagę na niezwykłe walory malarskie prac, impresje fotograficzne bliskie piktorializmowi. Niewątpliwie fotografie Tomka Sikory działają na nasze emocje, powodują rodzaj niepewności, rodzących się pytań: Czy to jeszcze fotografia, czy już malarstwo? Odpowiedzi nie są jednoznaczne. Tak warsztatowo, jak i tematycznie, bo jeśli skupimy się na tytule wystawy, to: Czy łatwo jest nam zdefiniować „Cztery pory roku”?
Współorganizatorem ekspozycji jest Fundacja Polskiej Sztuki Emigracyjnej 1939–1989. Wystawa została objęta honorowym patronatem:
Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie
Zarządu Głównego Związku Polskich Fotografów Przyrody
Patronat medialny:
Związek Polskich Artystów Fotografików
RDC Radio dla Ciebie
Partnerem projektów PAN Muzeum Ziemi jest KGHM
/CZTERY PORY ROKU / WERNISAŻ
PAN Muzeum Ziemi w Warszawie
Aleja na Skarpie 27
28.06.2023 / godz. 17.00
/wstęp wolny

W POSZUKIWANIU ZAGINIONYCH ROŚLIN

„W poszukiwaniu zaginionych roślin – Hanna Czeczott (1888–1982)”
środa, 8 marca 2023, godz. 17.00
PAN Muzeum Ziemi w Warszawie
Aleja Na Skarpie 27
Biografia Hanny Czeczott to opowieść o niezwyczajnej kobiecie nauki, legendzie polskiej paleobotaniki i jednej z najbardziej barwnych postaci, którym zawdzięczamy zbiory PAN Muzeum Ziemi. Jej niemal stuletnie życie przypadło na czas najważniejszych i najtragiczniejszych wydarzeń XX wieku i końca wieku XIX. Dzięki temu przez pryzmat biografii Hanny Czeczott możemy obserwować zmiany społeczne, zwłaszcza te kluczowe dla budowania silnej pozycji kobiet w środowisku naukowym. Życiorys Hanny Czeczott to tak naprawdę historia paleobotaniki, w której Profesor Czeczott pioniersko torowała miejsce kolejnemu pokoleniu badaczek.
W dniu, w którym w sposób szczególny podkreślamy pozycję kobiet w XXI wieku, zapraszamy do udziału w otwarciu ekspozycji, podczas którego przybliżymy spuściznę Hanny Czeczott, prezentując okazy ze zbiorów Polskiej Akademii Nauk Muzeum Ziemi oraz Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Warszawskiego. Wystawa upamiętnia 135. rocznicę urodzin Profesor Czeczott.
Anna Piontek
dyrektorka
PAN Muzeum Ziemi w Warszawie
oraz
Agnieszka Pietrzak
Rafał Kowalski
Katarzyna Kwiatkowska
kuratorki i kurator wystawy
Organizatorzy:
Polska Akademia Nauk Muzeum Ziemi w Warszawie
Kuratorzy:
dr Agnieszka Pietrzak – Dział Historii Nauk o Ziemi i Biblioteka PAN MZ
dr Rafał Kowalski – Dział Paleobotaniki PAN MZ
Katarzyna Kwiatkowska – Dział Bursztynu PAN MZ
Współpraca:
Alicja Pielińska – Dział Bursztynu PAN MZ
Katarzyna Szczepaniak
Konsultacja merytoryczna:
dr Aleksandra Kohlman-Adamska
Patronaty / Matronaty honorowe:
Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy
Warszawska Rada Kobiet
Prezes Fundacji na rzecz Nauki Polskiej
Patroni medialny:
RDC
Program wernisażu:
17:00 Otwarcie wystawy
17:15 Oprowadzanie kuratorskie
17:30 Koncert
Ekspozycja będzie dostępna 9 marca – 7 maja 2023

/KALENDARIUM /MARZEC 2023
Serdecznie zapraszamy do udziału w nadchodzących wydarzeniach!


/WSPOMINAMY /WSPOMNIENIE O LESZKU
Nie żyje mój najstarszy przyjaciel Leszek Dwornik. Poznaliśmy się w roku 1950, kiedy to Leszek sprowadził się na Mokotów i wylądował w II klasie licealnej III Szkoły Ogólnokształcącej stopnia Podstawowego i Licealnego Towarzystwa Przyjaciół Dzieci w Warszawie przy ulicy Wiktorskiej. Zaczynał się akurat rok szkolny i los usadził nas w jednej ławce, szybko zaprzyjaźniliśmy się. Wraz z Piotrkiem Justem i Andrzejem Rzeczyckim stanowiliśmy zgraną paczkę, która szybko stała się zakałą klasy. Dlaczego? Proszę popatrzeć na rok, były to lata najgorszego stalinizmu i ideologicznego prania mózgów, zwłaszcza młodzieży. Całą klasę zapisano do Związku Młodzieży Polskiej i Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, zmuszono do prenumeraty „Sztandaru Młodych”, urządzano niekończące się szkolenia, zebrania, prasówki. Z tzw. aktywistów potworzono trójki, które wieczorami chodziły po domach i sprawdzały nasze morale. Nasza czwórka była z tzw. dobrych domów (ojciec Leszka zginął w Katyniu, ojciec Andrzeja był lotnikiem i został na Zachodzie, mój był prawnikiem, a Piotrka profesorem higieny sanitarnej). Z powodu takich korzeni raczej byliśmy niezbyt zainteresowani komunistyczną ideologią i staraliśmy się żyć na swoją modłę, tzn. uprawialiśmy sport, a wieczorami graliśmy w karty słuchając muzyki z Radia Luksemburg lub „Music USA”. No i któregoś wieczoru mamuśka nieprzezornie wpuściła taką trójkę do domu i zaczął się cyrk, tak to wygląda z dzisiejszego punktu widzenia, ale wtedy była to prawdziwa zgroza. Następnego dnia całe liceum spędzono do sali gimnastycznej, gdzie rozpoczęła się parodia procesu, czwórkę przerażonych piętnastolatków postawiono pod pręgierzem i oskarżono, że bez mała jesteśmy wrogami ludu i imperialistycznymi sługusami słuchając takiej muzyki. Skończyło się naganami i tygodniowym bojkotem nas, nikt nie mógł się do nas odzywać, oraz ostrzeżeniem, że w razie recydywy zostaniemy wywaleni na zbity dziób. Zainteresowań nie zmieniliśmy i po miesiącu wróciliśmy do dawnych obyczajów, a rodzice nauczeni naszym doświadczeniem nigdy więcej żadnej trójki do domu nie wpuścili.

Pomimo tych wydarzeń szkołę ukończyliśmy. Leszek wcześnie zainteresował się fotografią, w łazience zrobił ciemnię, wywoływał filmy i robił odbitki. Kiedy już pracowałem w muzeum i zwolnił się po pani Józefie Bułhak etat fotografa, udało mi się przekonać ówczesną Dyrektor Muzeum Ziemi prof. Antoninę Halicką o jego zdolnościach i tak Leszek stał się wieloletnim naszym pracownikiem i kolegą. Robił m.in. zdjęcia mioceńskich muszelek do większości moich prac oraz kości trzech słoni leśnych. W latach 60. mieliśmy z Leszkiem jeszcze jedną pasję, a mianowicie turystykę motorową. Dorobiliśmy się motocykli, na których objeżdżaliśmy co się dało. Jak tylko Polska Ludowa popuszczała pasa i na coś zezwalała, to od razu to wykorzystywaliśmy. Najpierw powstała strefa konwencji turystycznej (chyba tak się to nazywało), można było pojechać w słowackie Tatry, pojechaliśmy. Trzeba było tylko wyrobić długaśną wkładkę do dowodu osobistego. Potem można było jeździć coraz dalej, wkładka była mniejsza. Wobec czego buszowaliśmy po bratnich krajach ile się dało, objeździliśmy Czechosłowację, Węgry, Rumunię, Bułgarię i Jugosławię.
W 1969 założyłem rodzinę, wyjazdy się skończyły, ale Leszek został przyjacielem rodziny. Wspólna praca w Muzeum Ziemi ułatwiała kontynuowanie naszej przyjaźni.
Gwidon Jakubowski

